Wczoraj wyjątkowo spotykałyśmy w porządku ludzi, z którymi dało się pogadać ! Wiadomo, że w większości pada na jakiś onanizujących się, albo żądających " cycków ", ale wśród nich znajdowaliśmy i takich co grali na gitarze piosenki, które chciałyśmy usłyszeć. Poznaję się ludzi z różnych części świata. Nie powiem... można poćwiczyć angielski. ;)
Nie było mnie trochę na blogu, bo szczerzę mówiąc nie znalazłam chwili by dodać coś sensownego. Wczoraj impreza u Zygmunta... Ok. Niewiele się wydarzyło, myślałyśmy nad nocowaniem, ale już złapałyśmy takiego muła, że postanowiłyśmy wrócić do domu. No.. same byśmy nie wróciły, ale był Konrad, więc to zmienia postać rzeczy. :)
Takie z kamerki internetowej.. tuż po chatroulette, tuż przed szczerymi rozmowami.
Szkoda czasem, że w czasie roku szkolnego nie mamy zbyt wiele czasu dla siebie, ale ważne, że nasza przyjaźń trwa, SŁODZIAKU :D
Pa :)
Bo przyjaźń trwać musi. :) Choćby się paliło i waliło.
OdpowiedzUsuń