Cały dzień zakończył się na sprzątaniu, chociaż... to było takie gruntowniejsze ogarnianie. Przebrałam biżuterie, ładnie poukładałam. Przed rozpoczęciem roku szkolnego musiałam po prostu wszystko posegregować. Znając życie i tak zaraz będzie panował chaos, ale czasem mogę wykorzystać moment i zrelaksować się w harmonii i ładzie :)
Właśnie podczas sprzątania znalazłam pełno rzeczy, które mogę przerobić, wykorzystać do czegoś nowego ! Znowu mnóstwo pomysłów. Przy układaniu ciuchów usłyszałam jak mama mnie woła, żebym przyszła z aparatem na taras. Co tam na mnie czekało ? Wielki konik polny, no miał z 8cm długości. Brzydzę się owadów ! Jak usłyszałam, że skoczył na moją siostrę i wspinał się po spodniach, to aż gęsiej skóry dostałam. OKROPNOŚĆ.
Jedno co mogę stwierdzić to, to, że dobry z niego model :)
Do zobaczenia
łał, śliczny! :D też miałam generalne sprzątanie... dobrze, że to już koniec! Wakacje strasznie szybko zleciały!
OdpowiedzUsuń