piątek, 31 sierpnia 2012

Suprise Friend

Cały dzień zakończył się na sprzątaniu, chociaż... to było takie gruntowniejsze ogarnianie. Przebrałam biżuterie, ładnie poukładałam. Przed rozpoczęciem roku szkolnego musiałam po prostu wszystko posegregować. Znając życie i tak zaraz będzie panował chaos, ale czasem mogę wykorzystać moment i zrelaksować się w harmonii i ładzie :)
Właśnie podczas sprzątania znalazłam pełno rzeczy, które mogę przerobić, wykorzystać do czegoś nowego ! Znowu mnóstwo pomysłów. Przy układaniu ciuchów usłyszałam jak mama mnie woła, żebym przyszła z aparatem na taras. Co tam na mnie czekało ? Wielki konik polny, no miał z 8cm długości. Brzydzę się owadów ! Jak usłyszałam, że skoczył na moją siostrę i wspinał się po spodniach, to aż gęsiej skóry dostałam. OKROPNOŚĆ.
Jedno co mogę stwierdzić to, to, że dobry z niego model :)


Do zobaczenia

1 komentarz:

  1. łał, śliczny! :D też miałam generalne sprzątanie... dobrze, że to już koniec! Wakacje strasznie szybko zleciały!

    OdpowiedzUsuń