niedziela, 16 września 2012

September, please be good to me

Hej, raaaany, troszkę mnie nie było. Pochłonęła mnie szkoła i szczerze mówiąc brak chęci spędzania czasu przed komputerem. Teraz to już w ogóle ograniczyłam komputer, odkąd mam nowy telefon korzystam z internetu w telefonie i nie mam potrzeby uruchamiania laptopa. Czuję się przez to zdrowsza, gdyby nie obowiązki przewodniczącej nie byłoby dzisiaj posta, muszę przygotować na jutro masę rzeczy, wydrukować itp. itd.
-
Wczoraj urodziny siostry przyrodniej. Czas zmarnowany.
Dzisiaj Chrzestna ! Było super :) Rzadko się widujemy i czuję, że najbliższe spotkanie zapowiada się w styczniu. Oliwier jest cudowny i przesłodki !
-

Przeraża mnie ilość pracy domowej z polskiego, ratujcie.

Im szybciej wezmę się za to, tym szybciej skończę. Pocieszam się, że jutro na 11:05 ;)
-

O godzinie 24 jutro czas odebrać osobnika z wymiany ;) Ciekawe jak to będzie, dzisiaj caaaały dzień spędziłam na rozmowie po niemiecku z siostrą, o dziwo zapomniałam tylko jak powiedzieć " oaza spokoju " ;)

Bye

1 komentarz:

  1. Powodzenia z polskim i gratuluję zostania przewodniczącą ^-^

    OdpowiedzUsuń